Wszystko, co robisz tabletem przez dzień pracy — od zalogowania kodem
po zamknięcie trasy w zakładzie. Bez teorii, w kolejności, w jakiej to się dzieje.
Licencja dla P.W. „Worpol” s.c. · NIP 723-154-54-53
Program ma ci ułatwić dzień, nie utrudnić. Dlatego przyciski są duże — takie,
żeby trafić w rękawicy i zmarzniętym palcem. Ekran nocą jest czerwony, bo taki kolor nie psuje
wzroku po ciemku, tak samo jak czerwona żarówka w ciemni. Jeżeli coś jest za małe, za jasne albo
niewygodne — powiedz. To się zmienia jednym poprawieniem programu, a ty siedzisz w tym po
dwanaście godzin, nie ja.
Krok 1 Logowanie kodem
Wpisujesz kod — dwie litery i cztery cyfry — oraz swój PIN. Nigdzie nie wpisujesz
nazwiska. W aplikacji jesteś kodem i tylko kodem: kolega, który weźmie twój tablet do ręki,
nie zobaczy, kto zbierał wczoraj i ile.
Uczciwie: kod nie ukrywa cię przed firmą
Dyspozytor i szef widzą przy każdym odbiorze twoje imię i nazwisko. Kod chroni cię przed
ciekawością innych kierowców, nie przed pracodawcą — i tak było zaplanowane od początku.
PIN jest twój
Nikomu go nie podajesz, nawet dyspozytorowi. Gdy zgubisz — biuro wygeneruje nowy w minutę.
Nikt, łącznie ze mną, nie odczyta starego: w bazie leży tylko skrót, a nie sam PIN.
Krok 2 Pulpit — trzy kafle
Po zalogowaniu widzisz trzy duże kafle. Nic więcej. Wybierasz to, co dzisiaj robisz:
Kafel
Kiedy go wybierasz
Zbiórka mleka
Normalny dzień: jedziesz po rolnikach, zbierasz do cysterny,
wieziesz do zakładu.
Przerzut po trasie
Kończysz zbiórkę i z ostatniego gospodarstwa jedziesz
dalej z ładunkiem do innego zakładu. Kilometry liczą się od ostatniego rolnika.
Przerzut klasyczny
Zakład – zakład, bez zbiórki. Czysty kurs.
Dlaczego kafle, a nie menu
Bo o piątej rano, przy latarce, w rękawicy, trzy duże pola są czymś, w co da się trafić.
Rozwijana lista nie jest.
Krok 3 Zbiórka mleka
Start
Wybierasz pojazd i naczepę, jeśli nie podstawiły się same. Program zapisuje godzinę
i miejsce startu.
Zdjęcie trasówki — tylko jeśli ją masz
Możesz ruszyć bez zdjęcia. To nie jest bramka. Jak trasówka jest, zrób fotkę — wtedy
program sam odczyta z niej numery dostawców i ułoży listę.
Jedziesz i odbierasz
Przy każdym gospodarstwie program zapisuje odbiór: numer dostawcy, litry z licznika,
temperaturę, godzinę i miejsce. Zwykle wszystko wpada samo z PK-4.
Zamykasz przystanek
Jeden duży przycisk. Dopiero po jego naciśnięciu odsłania się następny adres.
Szafka na cysternie. Po lewej wyświetlacz PK-4 i przełączniki:
wieniec – próby (chłodzenie / grzanie), pompa (automat / ręczny), PK-4.
Po prawej koniec odbioru, start–stop pompy, nagrzewnica, oświetlenie i wyłącznik
główny. Pod spodem drukarka pokwitowań dla rolnika. Program czyta to, co PK-4 zmierzył —
nie zastępuje żadnego z tych przełączników.
Krok 4 Trasa z dyspozytorni i okno widoczności
Dyspozytor może wysłać ci trasę prosto na tablet. Wtedy nie widzisz jej całej naraz.
Widzisz jedno gospodarstwo wstecz (to właśnie zamknięte), to, przy którym stoisz,
i najwyżej dwa w przód. Reszta odsłania się w miarę jazdy.
Dlaczego nie widzisz całej listy naraz
Bo dyspozytor układa trasę w trakcie dnia i potrafi ją zmienić, kiedy już jedziesz.
Gdybyś miał przed sobą całą listę, połowa z niej i tak byłaby nieaktualna.
Zamykasz przystanek — dostajesz następny, zawsze aktualny.
Trasówka papierowa zostaje. Jeśli jedziesz po niej, robisz zdjęcie i program układa listę
tak jak dawniej. Nikt ci nie zabiera starego sposobu pracy.
Krok 5 Co się dzieje przy cysternie
Wieniec prób. Każdy numerek to jeden dostawca — z tego robi się później
badanie w zakładzie. Numer w wieńcu musi się zgadzać z kolejnością odbioru w programie.
Jeśli przestawisz kolejność, próbka trafi na złe konto i rolnik dostanie cudzy wynik.Komora pompowa: zawory komór 1, 2, 3, pompa i wąż. Komorę, do której
zbierasz, wybierasz też w programie — inaczej przy rozładunku w zakładzie litry nie
zgodzą się z komorami.
Trzy rzeczy, które muszą się zgadzać
Numer próbki w wieńcu · numer komory · numer dostawcy w programie.
Jak te trzy grają, reszta policzy się sama. Jak nie grają, ktoś w biurze będzie to prostował
przez pół dnia i i tak zadzwoni do ciebie.
Krok 6 Dopisanie odbioru — PIN od szefa
Zdarza się, że odbioru nie da się zapisać normalnie: przelanie, wylanie, kolizja, licznik
nie policzył. Wtedy jest przycisk wpisz odbiór. Żeby zadziałał,
potrzebny jest jednorazowy PIN.
Dzwonisz do szefa
Mówisz, co się stało. Szef wpisuje ten powód u siebie i dostaje sześciocyfrowy PIN.
Podaje ci go przez telefon
PIN jest ważny około dwudziestu minut i tylko do jednego odbioru.
Wpisujesz PIN, powód i litry
Odbiór zapisuje się i zostaje oznaczony jako dopisany ręcznie.
Nie próbuj zgadywać PIN-u
Po pięciu nietrafionych próbach PIN jest spalony i trzeba dzwonić po nowy. Nie ma w tym
złośliwości — gdyby dało się zgadywać bez kosztu, całe zabezpieczenie byłoby ozdobą.
Czemu przez telefon do szefa
Bo ręczny wpis omija licznik, a litry z niego idą prosto na rozliczenie z mleczarnią.
Jedna osoba musi o tym wiedzieć w chwili, gdy to się dzieje — nie tydzień później.
Dla ciebie to też ochrona: jak coś się rozleje, w papierach zostaje ślad, że szef
o tym wiedział i się zgodził, a nie że „coś ci się nie zgadza”.
Krok 7 Przerzuty
Przerzut po trasie
Kończysz u ostatniego rolnika i jedziesz z ładunkiem do innego zakładu. Program liczy
kilometry od tego ostatniego gospodarstwa, a nie od bazy.
Sufit z siatki
Cała taka trasa nie może mieć na fakturze więcej kilometrów niż relacja z siatki mleczarni
(dla przykładu Zambrów – Mrągowo – Zambrów). Mniej może, więcej nie. Jeśli przejedziesz więcej,
program napisze wprost: przejechane tyle, siatka daje tyle, uznaję siatkę. To nie jest zarzut
wobec ciebie — tak są ustawione rozliczenia z mleczarnią.
Przerzut klasyczny
Zakład – zakład. Wybierasz relację, produkt i komory. Reszta liczy się z siatki.
Powrót do bazy
Po zamknięciu trasy program sprawdza, ile masz jeszcze czasu jazdy i pracy, i mówi wprost:
wracasz do Zambrowa albo nocujesz. Jeśli każe nocować — nocujesz. Nadgodziny
wyjeżdżone „bo się chciało zdążyć” kosztują firmę więcej niż nocleg, a ciebie mogą kosztować
prawo jazdy.
Krok 8 Zakład, waga, koniec trasy
Wjazd i rozładunek
Wpisujesz zakład i rampę. Program zna wydajność pompy, więc pokaże, ile to potrwa.
Waga
Wpisujesz litry z wagi zakładu. To one są rozliczeniowe, nie suma z PK-4.
Zamknięcie trasy
Program porównuje jedno z drugim. Różnica do 30 litrów to norma — mleko zostaje na
ściankach, licznik ma swój błąd. Powyżej robi się wpis „brak surowca” i biuro na to patrzy.
Różnica to normalna rzecz
Kilka litrów w jedną albo w drugą stronę zdarza się każdemu i nikt z tego nie robi
sprawy — mleko zostaje na ściankach, a licznik ma swój błąd. Jeśli różnica wyjdzie
większa, biuro po prostu zadzwoni i zapyta, co się działo. To zwykła praca.
Krok 9 Kiedy coś nie działa
Co widzisz
Co robisz
Nie ma zasięgu
Pracuj dalej. Program zapisuje wszystko u siebie i wyśle,
gdy zasięg wróci. Nie powtarzaj odbioru „na wszelki wypadek” — zrobią się dwa.
Nie widzę następnego adresu
Zamknij bieżący przystanek. Następny odsłania
się dopiero wtedy — tak ma być.
Litry z PK-4 nie weszły
Wpisz ręcznie po PIN od szefa (krok 6).
Powód: „licznik nie policzył”.
Ekran za ciemny / za jasny
Przełącznik dzień – noc jest w ustawieniach.
W nocy czerwony jest celowo: po nim wzrok wraca do ciemności w sekundę, po białym — w minutę.
Tablet się zawiesił
Wyłącz i włącz. Nic nie zginie — dane siedzą w pamięci
urządzenia, a nie w otwartym oknie.
Zapomniałem PIN-u do logowania
Dzwonisz do biura. Nowy PIN w minutę.
Starego nikt nie odczyta.
Krok 10 Pytania, które padają najczęściej
Czy firma widzi, gdzie jestem?
Tak, auto ma GPS z Viasata i tak było, zanim powstał ten program. Dla ciebie to działa
też w drugą stronę: jak ktoś kiedyś powie, że cię gdzieś nie było albo że przyjechałeś
o innej godzinie, będzie zapis, który to prostuje.
Czy program liczy mi nadgodziny?
Tak, z tego samego zapisu: start, jazda, postoje, koniec. To trafia do ewidencji czasu pracy.
Czy mogę czegoś nie wpisać?
Możesz, tylko potem ktoś z biura będzie do ciebie dzwonił i pytał. Prościej wpisać od razu,
kiedy masz to przed oczami.
Kto to zrobił i do kogo dzwonić, jak coś jest głupio zrobione?
Program powstał w firmie, na naszych trasach, pod nasze auta. Jak coś jest niewygodne —
mów. Zmiana wygody pracy kierowcy jest tańsza niż jeden dzień, w którym ludzie omijają
program, bo im przeszkadza.